robot do podgarniania paszy

Technika na dobre zadomowiła się już w gospodarstwach rolnych, mimo że niektóre narzędzia można oczywiście zastąpić tradycyjnymi, niezawodnymi metodami. Czy w takiej sytuacji warto rozpatrzyć inwestycję w samojezdny robot do podgarniania paszy?

Nowoczesne technologie wchodzą do gospodarstw i są konieczne, aby nadążyć za wzrastającym potencjałem stad. Poza tym, co tu ukrywać, obecnie każdy ma coraz mniej czasu. Sprawia to, że wchodząc do obory z XXI wieku, można poczuć się jak na planie filmu science fiction. Dlaczego? Ponieważ nie dość, że robotyka zagościła na fermach na dobre, to wciąż jest usprawniania. Jedną z takich innowacji jest samojezdny robot do podgarniania paszy na stole paszowym. Czy jego zakup to jednak zwyczajny kaprys niektórych hodowców, czy faktyczne ułatwienie ich pracy?

Robot w oborze

Z pewnością ułatwienie! Samojezdny podgarniacz paszy pomaga bowiem oszczędzić czas, który w innym przypadku musielibyśmy poświęcić na wykonanie tego zadania sami.
Systemem żywienia, który stał się już standardem w stadach wysokowydajnych krów mlecznych, jest TMR. Podstawą w osiąganiu odpowiedniej produkcji mleka jest bowiem dobrze sporządzona pasza o właściwej strukturze. To gwarantuje spore pobranie paszy, a co za tym idzie produkcję mleka na zakładanym przez nas poziomie. W innym wypadku krowy mogą niechętnie pobierać paszę, a niewłaściwie zrobiony TMR mógłby przyczynić się do wystąpienia chorób na tle metabolicznym i innych schorzeń. Dodatkowym elementem, który powoduje zwiększenie pobrania suchej masy jest podgarnianie paszy na bieżąco.

robot do podgarniania paszy

Częste podgarnianie paszy eliminujemy problem sortowania pokarmu przez zwierzęta. Fot. AdobeStock

Po co komu robot do podgarniania paszy?

Ponadto, częste podgarnianie paszy eliminujemy problem sortowania pokarmu przez zwierzęta. Selektywne wyjadanie paszy przez krowy może spowodować nieosiąganie zakładanego celu produkcyjnego. Do tego dochodzi wspomniany ważny aspekt zdrowotny. A jak wiadomo, ten krowi „zwyczaj” może prowadzić do wystąpienia dysfunkcji żwacza, na przykład kwasicy. Krowy selekcjonujące paszę wybierają bowiem te elementy, które zazwyczaj burzliwie fermentują w przedżołądku. To z kolei prowadzi do zwiększenia kwasowości płynu żwacza, a dłużej utrzymujące się takie środowisko działa niekorzystnie na znajdujące się w tym organie symbiotyczne mikroorganizmy. Ostatecznie prowadzi to właśnie do kwasicy żwacza.
Decydując się na rozwiązanie w postaci robota paszowego, można zwiększyć częstotliwość podgarniania paszy, dzięki czemu zapewnimy krowom ciągły dostęp do dobrze wymieszanej paszy. Poza tym częste podgarnianie przeciwdziała zgrzewaniu się pokarmu w okresie letnim. I znów jak powszechnie wiadomo, zgrzana pasza jest niechętnie pobierana przez krowy, co wpłynie na efekt ekonomiczny naszego gospodarstwa.

Praktyka pokazuje, że krowy lubią jeść w godzinach nocnych. Kolejnym plusem robota jest więc ciągła możliwość podgarniania paszy, także w nocy, co nie jest możliwe w przypadku obsługi „klasycznej”. Samojezdny robot do podgarniania paszy można bowiem zaprogramować dowolnie, na jakąkolwiek godzinę dnia.

robot do podgarniania paszy

Robot podczas podgarniania w OHZ Kamieniec Ząbkowicki. Fot. Josera

Samojezdny robot do podgarniania paszy to oszczędność czasu

Producenci tego udogodnienia na swoich stronach zapewniają o znacznej oszczędności czasu pracy w ciągu roku. Ma to duże znaczenie w rolnictwie, w którym ręce są zawsze pełne pracy. Taka oszczędność w gospodarstwie jest nieocenionym plusem inwestycji w nowoczesne rozwiązania. Warto dodać, że istnieje jeszcze jedna przewaga tego systemu na przykład nad podgarnianiem paszy z wykorzystaniem ciągnika. To oszczędność paliwa, które normalnie zostałoby zużyte na potrzeby pracy ciągnika w oborze. A jak u Was się sprawdza robot do podgarniania paszy?

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat żywienia krów mlecznych? Skontaktuj się z naszym zespołem doświadczonych żywieniowców Josera poprzez serwis żywieniowy. Czekamy na Twoje pytania!