mikotoksyny

Coraz powszechniejszym problemem w żywieniu krów mlecznych stają się toksyny grzybicze. Obecna aura pogodowa w Polsce, ciepłe zimy, wysoka wilgotność powietrza oraz upalne lata sprzyjają rozwojowi grzybów. Szacuje się , że około 25% światowych zbiorów zanieczyszczonych jest mikotoksynami, a większość z nich (nawet do 95%) powstaje podczas uprawy polowej.

Mikotoksyny to wtórne metabolity patogennych pleśni. Są one wyjątkowo odporne chemicznie i na działanie wysokiej temperatury. Nie neutralizują ich procesy przetwórstwa ziarna w temp 80°C. Ponadto działają synergistycznie i szczególnie niebezpieczne stają się, gdy w paszy znajduje się więcej niż jedna toksyna.

Rodzaje mikotoksyn

Do najpowszechniej występujących grzybów polowych zaliczamy Fusarium wytwarzający toksyny T-2, deoksyniwalenol (DON), zearalenon (ZON). Grzyby pojawiające się w czasie przechowywania pasz to zwykle Aspergillus i Penicilium, a ich toksyny to aflatoksyna i ochratoksyna.

Wpływ mikotoksyn na organizm krowy

Dziś już powszechnie wiadomo o szkodliwości mikotoksyn zarówno w stosunku do organizmów monogastrycznych, jak i przeżuwaczy. Jednak ze względu na mało specyficzne oraz często wydłużone w czasie objawy one bagatelizowane.
U krów pobierających paszę zawierającą szkodliwą dawkę mikotoksyn obserwuje się pogorszenie apetytu oraz spadek produkcji mleka (toksyny DON, T-2 – trichoteceny).
Trichoteceny przyczyniają się również do występowania krwawych biegunek i stanów zapalnych w przewodzie pokarmowym. Uszkodzony nabłonek jelit powoduje gorsze wchłanianie składników pokarmowych oraz staje się mniej szczelny dla substancji toksycznych, które łatwiej przedostają się do krwiobiegu dodatkowo osłabiając organizm.

Schorzenia wywołane przez mikotoksyny

Kolejnym schorzeniem wywoływanym przez toksyny są zmiany zwyrodnieniowe naczyń krwionośnych w dystalnych odcinkach kończyn prowadzące do ochwatu. Kulawe krowy spędzają miej czasu przy stole paszowym, a w efekcie tego obniżają produkcje mleka.
Toksyny grzybicze powodują ponadto uszkodzenia tkanek organizmu w szczególności komórek układu odpornościowego i nabłonków. Wykazują też działanie hepatotoksyczne i nefrotoksyczne zaburzając funkcjonowanie wątroby i nerek. Z kolei deoksyniwalenol może powodować zaburzenia neurologiczne.
Za dysfunkcje układu rozrodczego odpowiedzialne mogą być zearalenon i aflatoksyny powodując zaburzania cyklu rujowego, spadek wskaźnika zapładnialności, torbiele jajnikowe oraz stany zapalne macicy. Ponadto przedostając się przez łożysko do płodu mogą przyczyniać się do ronień lub niskiej masy urodzeniowej cieląt.
Inną dolegliwością jest immunosupresja. Mikotoksyny redukują liczbę limfocytów, makrofagów i erytrocytów osłabiając reakcję odpornościową organizmu na patogeny. Nie dość, że zwiększają podatność organizmu na choroby, to dodatkowo osłabiają jego reakcję na stosowane leczenie oraz obniżają efektywność szczepień.

mikotoksyny

Mikotoksyny przedostając się do siary zmniejszają jej właściwości odpornościowe. Fot. Pixabay

Mikotoksyny w mleku

Mikotoksyny przedostając się do siary zmniejszają jej właściwości odpornościowe. Ich obecność odnotowano również w mleku krów żywionych zepsutymi paszami. Aflatoksyna B1, która nie jest neutralizowana w żwaczu w wątrobie przekształcana jest w aflatoksynę M1 i pod taką postacią przedostaje się do mleka. W organizmie człowieka przyczynia się do powstawania zmian nowotworowych. Zatem problem dotyka również ludzi konsumujących mleko i produkty mleczne.

Czy mikotoksyny ulegają degradacji w żwaczu?

Żwacz stanowi komorę biotransformacyjną, w której część mikotoksyn takie jak DON czy ochraktoksyna A są prawie w 100% unieszkodliwiane. Warunkiem oczywiście są prawidłowa homeostaza i skład mikroflory żwacza. Aflatoksyny czy fumonizyna praktycznie nie ulegają przekształceniom. Natomiast część mikotoksyn, jak np. zaralenon, stają się bardziej szkodliwe pod wpływem działania mikroorganizmów. Zearalenon jest przekształcany w alfa lub beta zearalanol. Ten pierwszy ma do 10 razy silniejsze działanie estrogenne i jest traktowany przez organizm jak hormon, powodując zaburzenia cyklu rujowego. Beta zearalanol wykazuje działanie toksyczne na komórki błony śluzowej macicy.

Wpływ mikotoksyn na żwacz

Należy pamiętać, że możliwości detoksykacyjne są zależne od stanu zdrowia krowy. W żwaczu krowy narażonej na długotrwałe działania mikotoksyn dochodzi do zachwiania homeostazy. Znacznie ogranicza się populacja pierwotniaków (głównie one zajmują się detoksykacją) oraz bakterii celulolitycznych rozkładających włókno, co z kolei może doprowadzić do obniżenia pH płynu żwaczowego i wystąpienia subklinicznej kwasicy. Na domiar złego podkwaszone krowy mają zbyt szybki pasaż treści pokarmowej i słabą motorykę żwacza. Pobrana pasza niewystarczająco długo przebywa w przedżołądkach, aby zaszła efektywnie neutralizacja toksyn. Podobnie jest u krów w okresie okołowycieleniowym, podczas wprowadzania dawki laktacyjnej z wysoką koncentracja skrobi. W tym okresie krowy dodatkowo dotyka stres okołoporodowy i fizjologiczna immunosupresja. Dlatego powinno dołożyć wszelkich starań, aby ta grupa krów jadła pasze jak najlepszej jakości.

Za dysfunkcje układu rozrodczego odpowiedzialne mogą być zearalenon i aflatoksyny powodując zaburzania cyklu rujowego, spadek wskaźnika zapładnialności, torbiele jajnikowe oraz stany zapalne macicy.

Mikotoksyny a cielęta

Na szczególna uwagę zasługują zwierzęta młode z nierozwiniętym żwaczem. Detoksykacja w ich organizmach jest bardzo ograniczona stąd dużo szybciej można zaobserwować objawy zatrucia. Najczęściej pojawiającymi się sygnałami w grupie cieląt są słabsze przyrosty, spadek apetytu, wypadanie odbytnicy, uszkodzenie wątroby i nerek (aflatoksyny). Występują również krwawe biegunki, długa, wełnista sierść, nagłe upadki bez wcześniejszych objawów zatrucia (DON). Dużym zagrożeniem jest stosowanie porażonego mikotoksynami ziarna kukurydzy w żywieniu cieląt. Również wprowadzając popularne aktualnie suche TMRy dla cieląt, oparte na sieczce z siana lub słomy, należy zwrócić uwagę na jakość tych komponentów. Jeżeli obserwujemy częste choroby dróg oddechowych możemy podejrzewać skarżenie siana grzybami Alternaria i Aspergillus. W sianie czy słomie zanieczyszczonym glebą mogą być również obecne zarodniki grzybów Fusarium, Trichoderma, Penicillium czy Cladosporium. Do pasz wysokiego ryzyka zaliczamy również kiszonkę z kukurydzy, kiszone ziarno kukurydzy i DDGS. Zawartość mikotoksyn w paszach można ocenić na podstawie badań laboratoryjnych. Jednak obecność niektórych mikotoksyn może być maskowana poprzez związanie z cukrami w komórkach roślinnych (zabezpieczenie przed szkodliwym działaniem toksyn na rośliny). Związane mikotoksyny pod wpływem przemian żwaczowych stają się ponownie toksyczne.

mikotoksyny

Jak chronić krowy przed mikotoksynami? Podstawą jest dbanie o jakość paszy i to już od samego początku jej produkcji. Fot. Josera

Prewencja i neutralizacja

Postawmy przede wszystkim na profilaktykę. Już na etapie doboru materiału siewnego możemy ograniczyć możliwość skażenia mikotoksynami wybierając takie nasiona, które charakteryzują się większa odpornością na działanie grzybów, a dodatkowo są właściwie dopasowanego do warunków glebowych. Kolejną rzeczą, o której należy pamiętać jest stosowanie płodozmianu oraz środków ochrony roślin podczas uprawy polowej. Na zbiór materiału należy zdecydować się w odpowiedniej fazie wegetacji rośliny zwracając uwagę na poziom suchej masy roślin. Zbyt niska sucha masa kiszonki, słabe rozdrobnienie i ubicie w silosie będą sprzyjały rozwojowi grzybów. Równie istotna jest wysokość koszenia. Powinna być tak dopasowana, aby minimalizować zanieczyszczenie materiału kiszonkarskiego glebą. Przed napełnieniem silosu należy go dobrze wyczyścić z pozostałości po starej kiszonce. Aby szybko obniżyć pH i zaprogramować procesy fermentacyjne we właściwym kierunku, warto stosować zaciskacze biologiczne o dobrze skomponowanym składzie w rekomendowanej przez producenta koncentracji. Niewłaściwy przebieg fermentacji i dostęp tlenu będzie sprzyjał rozwojowi grzybów.

mikotoksyny

Przy produkcji kiszonki należy pamiętać o szczelnym przykryciu zakiszanego materiału dwiema warstwami folii kiszonkarskiej. Fot. Josera

Na koniec należy pamiętać o szczelnym przykryciu silosu dwiema warstwami folii kiszonkarskiej i zabezpieczeniu przed dostępem powietrza. Po otwarciu silosu istotne jest dopasowanie powierzchni ściany kiszonki do potrzeb skarmiania oraz pozostawianie gładkiej, prostej ściany podczas wybierania kiszonki.
Jeżeli na którymś z etapów coś poszło nie tak i w kiszonce są obecne mikotoksyny, konieczna będzie ich neutralizacja. W takiej sytuacji sprawdzą się absorbenty takie jak glinokrzemiany sodu i magnezu, uwodniony glinokrzemian sodowo-wapniowy HSCAS, glinki, kaolin, zeolity, bentonity.

Uwaga! Przy doborze produktu należy pamiętać, że niektóre z nich będą wiązały również witaminy i mikroelementy.

Na polskim rynku dostępne są również enzymy zmieniające strukturę niektórych mikotoksyn o raz preparaty mikrobiologiczne. Te ostatnie pod postacią bakterii kwasu mlekowego – wiążą mikotoksyny do ścian komórkowych. Na podobnej zasadzie działają żywe kultury drożdży, które dzięki zawartości glukomannanów w swojej ścianie komórkowej mają zdolność wychwytywania mikotoksyn. Dodatkowo nie wiążą witamin i mają pozytywny wpływ na smakowitości paszy. Doskonałym rozwiązaniem oferowanym przez firmę Josera jest produkt Dairy Pilot FlavoVital. w którego składzie znajdziemy wysoką koncentrację żywych kultur drożdży Saccharomyces Cerevisiae 400×109 oraz specjalnie dobraną mieszaninę polifenoli roślinnych. Produkt poprawia homeostazę żwacza warunkując lepszą strawność pasz strukturalnych, a dodatkowo ogranicza negatywny wpływ procesów zapalnych na organizm krowy. Dodatkowym wsparciem mogą być mieszanki mineralno-witaminowe Dairy Mineral czy Dairy Complex z Nutribiotykiem stymulujące odporność krów i działające synergistycznie z FlavoVitalem.

mikotoksyny

Kompleksowa mieszanka mineralna przeznaczona dla wysokoprodukcyjnych krów mlecznych w okresie laktacji. Fot. Josera

Postępowanie z zepsutą paszą

Oczywiście żadna z wyżej wymienionych substancji to nie złoty proszek, który pozwala na bezkarne skarmianie zepsutych pasz objętościowych. Niestety część kiszonek spotykanych przeze mnie w terenie nie nadaje się zupełnie do skarmiania i takich pasz należy się po prostu pozbyć.
Mając na uwadze fakt, że tylko zdrowa krowa jest w stanie efektywnie przeprowadzać procesy detoksykacji w żwaczu pamiętajmy przede wszystkim o poprawnym bilansowaniu dawki pokarmowej. Badania terenowe dowodzą, że bardziej negatywny wpływ mikotoksyn na organizm bydła zaobserwowano na diecie niskobiałkowej i niedoborowej w wit. E i Se. Źle żywione stado będzie po prostu mniej odporne i gorzej zabezpieczone.

Podsumowując

Mikotoksykozy stanowią poważny problem w stadach bydła mlecznego. Choroby spowodowane patogennymi grzybami pleśniowymi często mają charakter chroniczny. Długotrwała obecność mikotoksyn w żywieniu bydła powoduje powolne wyniszczanie organizmu, a gdy choroba zostaje zdiagnozowana często na leczenie jest już za późno. Stosując w żywieniu bydła pasze wolne od mikotoksyn dbamy nie tylko o zdrowie krów i rachunek ekonomiczny gospodarstwa, ale również o swoje zdrowie.