rynek wieprzowiny

Ceny trzody chlewnej w Polsce wykazują tendencję spadkową, choć stopa spadku maleje. Przed nami nie tylko sezonowy wzrost cen, ale również – podwyżka związana ze spadkiem pogłowia!

Na początku grudnia 2018 roku obniżki wyhamowały, jednak pozytywnego impulsu związanego ze Świętami Bożego Narodzenia nie było. Jak informował Polski Związek Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej, duża część zakładów sprowadziła z zagranicy wieprzowinę, wykazując tym samym małe zainteresowanie surowcem krajowym. Z danych GUS wynika, że kilogram żywca oferowany był w grudniu 2018 roku za około 4,19 zł.
Według szacunków GUS, w grudniu ubiegłego roku pogłowie świń w Polsce zmalało do poziomu 11 027,7 tys. sztuk. To drastyczny spadek – aż o 7,4 proc. w porównaniu z 2017 rokiem. Znacznie obniżyła się liczba świń na chów o wadze co najmniej 50 kg (-18 proc.), prosiąt (-16,3 proc.) oraz warchlaków (-8 proc.).                            Nieznacznie (+0,2 proc.) – zwiększyło się jedynie pogłowie tuczników.

Kiedy podwyżki?

Na podstawie danych Zintegrowanego Systemu Informacji Rynkowej MRiRW, ceny żywca w styczniu utrzymywały się na poziomie 4,09, a w lutym – 4,19 zł/kg.
Nadal utrzymuje się roczny spadek cen. Zarówno w styczniu jak i w lutym ceny były niższe o około 5 proc. niż rok wcześniej. Widać natomiast sezonowy wzrost ceny – informuje Danuta Zawadzka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. – Ta podwyżka utrzyma się aż do czerwca, choć ceny będą się wahały w maju i kwietniu. W czerwcu ceny nie powinny być niższe niż rok temu, kiedy to osiągnęły 4,64 zł/kg – prognozuje.

Spadek pogłowia a ceny trzody chlewnej

Poza sezonowością wzrost cen to efekt deprecjacji złotego względem euro. Na podwyżki wpłynie również wspomniany wyższej spadek pogłowia trzody chlewnej.
W tym roku dojdzie jeszcze najprawdopodobniej do wzrostu cen, powinny być one nieco wyższe niż rok wcześniej. Podwyżki to efekt spadku pogłowia trzody chlewnej, który miał miejsce w grudniu 2018 roku w Polsce oraz w Niemczech, Danii i innych liczących się w tej produkcji krajach UE. Podwyżek możemy się spodziewać raczej w drugiej połowie roku – ocenia Danuta Zawadzka.